poniedziałek, 19 listopada 2012

Jedzonko świąteczne




Autor: Marzena Wasilewska
Tytuł: Boże Narodzenie. Kuchnia świąteczna
Wydawnictwo: Świat Książki
Liczba stron: 128

Do świąt jeszcze trochę czasu, ale ja już powoli ustalam świąteczne menu. I jak zwykle nie wiem na co się zdecydować, ile ciast upiec, ile zrobić ciasteczek, jakie mięso, jakie pierogi. Z jednej strony nie chciałabym wprowadzać żadnych udziwnień, a z drugiej trochę mnie ciągnie do nowości i spróbowania czegoś innego. Uwielbiam wszelkiego rodzaju książki kucharskie. Tym razem w moje ręce wpadła pozycja Wydawnictwa Świat Książki, która sprawiła, że mam jeszcze trudniejszy wybór przysmaków. Chciałabym zrobić wszystko, tylko wiadomo, że nikt mi na to nie pozwoli. Zresztą, aż takim świrem nie jestem. Ale potrafię zrobić kilkaset ciasteczek, więc predyspozycje na świra mam.

Książka nie jest zbyt obszerna i zawiera kilkadziesiąt łatwych i prostych przepisów. Podzielona jest na kilka rozdziałów. W pierwszym rozdziale znajdziemy przepisy na wieczerzę wigilijną. Oczywiście wśród ryb królują śledzie, które bardzo lubię, więc przepisy na śledzie korzenne, po żydowsku czy tatar ze śledzia, są dla mnie rewelacyjne. Znalazłam także przepis na prawdziwy kwas z buraków, który można wykorzystać do przygotowania barszczu czerwonego. Żurek na zakwasie robię bardzo chętnie, ale barszczu czerwonego na kwasie jeszcze nie robiłam. I teraz to się zmieni. Tym bardziej, że kwas można zrobić sobie juz wcześniej, a potem przechowywać go w lodówce. Wśród przepisów, które szczególnie zwróciły moja uwagę, to sałatka z buraków z orzechami. Niby nic specjalnego i wydawać by się mogło, że są to produkty, które do siebie nie pasują, a jednak tworzą zgrany duet. Ta sałatka będzie nowością na moim stole. W rozdziale kolejnym znajdziemy przepisy na Boże Narodzenie, czyli na cały okres świąt. Smakowite roladki z wędzonego łososia, pieczona gęś, tarta z grzybami, klopsiki z sandacza w galarecie na pewno sprawią, że podczas przeglądania tej książki pocieknie Wam ślinka.



Przy każdym przepisie podany jest czas przygotowania, określony stopień trudności, sposób wykonania, czyli dokładne instrukcje, co należy po kolei robić. Jednak, to co najbardziej mi się spodobało w książce, to dokładny plan przygotowań, który zamieszczony jest na końcu każdego rozdziału. W takim planie mamy informacje, ile wcześniej należy przygotować daną potrawę lub część składników. Teoretycznie możemy sobie mniej więcej wszystko zaplanować, ale w praktyce nic nie jest takie łatwe.






Duży format książki i piękne ilustracje zachęcają do zapoznania się z ta pozycją. Chociaż musze zaznaczyć, że nie znajdziemy tutaj zdjęć wszystkich potraw. Mi to nie przeszkadza. Polecam!

Za książkę dziękuję Wydawnictwu Świat Książki.


20 komentarzy:

  1. Zdjęcia wzmagają apetyt na Swięta i nie tylko ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Chętnie bum coś z niej upichciła :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Narobiłaś apetytu i to bardzo:-) Zawsze we wigilie spada na mnie obowiązek pichcenia, więc powyższa książka, jak najbardziej mi się przyda. Mam tylko nadzieję, że nie ma tam takich bardzo skomplikowanych przepisów, którym bym nie mogła podołać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No własnie przepisy są bardzo proste.W pewnym momencie wydawało mi się,że wystarczą buraki,orzechy i śledzie, z których można wyczarować wiele.

      Usuń
  4. Trochę żałuje, że nie wzięłam jej do recenzji bo mama by była zachwycona jakby ją później dorwała :D Bardzo ładne wydanie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Żałuj,bo naprawdę warto :)Pozdrawiam

      Usuń
  5. Jaka piękna szata graficzna! Tematycznie też mi się podoba. Chętnie poznam tę książkę:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Ostatnio się zastanawiałam, jakie ciasta przygotować na Święta ;) Książka ma piękną oprawę graficzną, z chęcią dorwałabym ją w swoje ręce i przejrzała :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja tez mam najwiekszy problem z ciastami.Moze masz jakis ciekawy i sprawdzony przepis?

      Usuń
    2. Może być na sernik?

      Składniki:
      na spód:
      - 160g ciastek maślanych
      - 20g masła

      na masę serową:
      - 1kg sera
      - 4 jajka
      - 1 - 2 łyżek cukru pudru
      - 1 łyżeczka cukru z wanilią
      - 1 łyżka mąki ziemniaczanej
      - 3 tabliczki białej czekolady


      Jak przygotować?
      Ważne jest odpowiednio przygotować formę - tortownicę należy obkleić folią aluminiową, a na dno położyć papier do pieczenia.
      Pokruszone ciasteczka połączyć z miękkim masłem i rozprowadzić na dnie tortownicy.
      Ser w temp. pokojowej przełożyć do miski i i miksować, dodając kolejno po jednym jajku. Potem dodać cukier puder, cukier z wanilią i mąkę ziemniaczaną. Zmiksować. Na koniec dodać roztopiąną czekoladę (najlepiej w kąpieli wodnej). Wylać masę serową na spób ciasteczkowy.
      Ten sernik powinno piec się w kąpieli wodnej, czyli formę włożyć do większego naczynia napełnionego gorącą wodą i włożyć do piekarnika. Ja nie miałam takiego, więc mniejsze naczynie położyłam na dolnej półce pod tortownicą i też zdało egzamin.
      Piec należy w 16o stopniach C przez około 1h i 20min.

      Przepis mam ze strony kotlet.tv - polecam, jest tam wiele przepisów. Bardzo też polecam stronę mojewypieki - kilka przepisów wypróbowałam i się sprawdziły. Może tam Cię coś zainspiruje ;)

      Usuń
    3. Dziękuję,na pewno zajrzę na tę stronę.

      Usuń
  7. Oj jak ja lubię takie cudeńka:) nie mam jeszcze u siebie żadnej książki z przepisami typowo świątecznymi... kusi i to bardzo:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To moja pierwsza taka ksiązka z przepisami świątecznemi i naprawdę wspaniała pozycja.

      Usuń
  8. Mimo że lubię gotować to nigdy nie przyglądałam się książce kucharskiej z prawdziwymi, świątecznymi przepisami. Może w końcu czas to zmienić? Podoba mi się wydanie książki i duże ilustracje więc zwrócę na nią uwagę:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie,trzeba wprowadzać zmiany :)Ksiazka jest naprawdę świetnie napisana i zilustrowana. Pozdrawiam.

      Usuń
  9. Mniam, mniam :) robię się głodna od samego czytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Więc na głodnego nie ma co siadac do lektury.

      Usuń