wtorek, 14 lutego 2012

Najtrudniej przetłumaczyć miłość


Autor: Tomáš Zmeškal
Tytuł: List miłosny pismem klinowym
Wydawnictwo: WAB
Liczba stron: 400

Tomáša Zmeškala bardzo często porównuje się do Hrabala i Topola. O tych autorach mam nadzieję niedługo Wam coś napiszę i mam nadzieję, że literatura czeska przypadnie Wam do gustu. Kiedy tylko powieść ukazała się w Czechach od razu krytycy zaczęli się zachwycać i nie odmawiali mu talentu, który niewątpliwie jak na debiut literacki jest naprawdę imponujący. Wielka historia powojennych Czech tworzy jedynie tło do przedstawienia prawdziwej miłości. Tomáš Zmeškal jest synem Czeszki i Kongijczyka, dlatego jego widok może zadziwić, gdyż nie wygląda jak typowy Czech. Studiował literaturę angielską na Uniwersytecie w Londynie. Po studiach powrócił do Pragi, gdzie pracował jako tłumacz, adiunkt na Uniwersytecie Karola, lektor i pedagog. Książka jego została nagrodzona prestiżową nagrodą literacką im. Josefa Škvoreckého. A czego dokładnie dotyczy powieść?

Jest to historia Josefa i Květy, którzy poznali tuż przed wybuchem drugiej wojny światowej na wykładach czeskiego językoznawcy profesora Hroznego. On to w 1915 roku odczytał teksty zapisane pismem klinowym, które uważane są za najstarsze pisemne zabytki języków indoeuropejskich. Oboje zaczynają się interesować tym pismem i co za tym idzie także sobą nawzajem. Zakochują się sobie, organizują ślub. Są młodzi szczęśliwi i pełni marzeń i planów na przyszłość. W 1950 roku na świat przychodzi ich córeczka Alicja. I w tym momencie idylla się kończy. Josef zostaje niespodziewanie aresztowany za działalność przeciw państwu. Květa za wszelką cenę stara się uwolnić męża. Niestety spotkała człowieka -Hynka, który po prostu ja wykorzystał. Oddała mu swoje ciało, zaznała upokorzenia i bólu, którego nie sposób opisać. Mimo wszystko ta znajomość dawała jej także przyjemność. I nawet kiedy Josef wrócił, jego żona nadal utrzymywała kontakty z Hynkiem. Nie mogło to jednak zostać niezauważone przez Jozefa, który dowiedział się wszystkiego. I w tym momencie cudowne małżeństwo zaczęło się chylić ku upadkowi. Córka czuje się zupełnie zagubiona, p o10 latach wiezienia odzyskała ojca, z którym nie miała dobrego kontaktu. W czasie czytania kolejnych stron poznajemy także wielu innych bohaterów, którzy swoją obecnością sprawiają, że miłość Josefa i Květy nie jest tak banalna i nudna. Poznajemy bliżej Alicję, jej męża i syna. Zmeškal nie jest historykiem, więc stara się nam pokazać zwykłych bohaterów z dnia codziennego. Pokazuje jak polityczna rzeczywistość kształtowała życie bohaterów. Jest to świat komunistycznych absurdów, świat który niszczy relacje międzyludzkie. O ironio! Josef pośmiertnie zostaje odznaczony medalem za odwagę i przeciwstawienie się dyktaturze. Każdy z bohaterów jest inny, kreuje swój własny świat. Świat, w którym każdy mówi własnym językiem, wykonuje dziwne gesty, każdy jest wyjątkowy i trochę dziwny. Mamy więc szalonego cukiernika, który zwraca się do wszystkich „bracie” lub „siostro”.

Książka pełna dowcipu, ironii, wrażliwości. Nie można przejść obok tej historii obojętnie. Powieść głęboka i dająca do myślenia, eksperymentująca z formą, która nie pozwala się czytelnikowi nudzić. Polecam!

6 komentarzy:

  1. Rzadkie połączenie - dowcip, ironia i wrażliwość, warta przeczytania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Masz rację, że jest to rzadkie połączenie. Nie wiem z czego to wynika. W każdym razie szczerze polecam.

      Usuń
  2. Bardzo ciekawie się zapowiada :) Czeskiej literatury za bardzo nie znam, tym chętniej zapoznam się z tą książką.

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna recenzja. Teraz będę musiała rozejrzeć się za ta książką:)
    Pozdrawiam!!

    OdpowiedzUsuń
  4. Moja koleżanka ma tą książkę i chciała mi porzyczyć ale ja odmówiłam. Chyba muszę zmienić zdanie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak,możemy się czasem pomylić.

      Usuń