środa, 20 marca 2013

Zwariowałam?

Zimo odejdź!
 
Niestety i moją córkę dorwało choróbsko, więc drżę o nią i w nocy spać nie mogę. Ale z dnia na dzień jest lepiej. Dziwnie być w domu na zwolnieniu. Powiem szczerze, że nie mogłam sobie miejsca znaleźć na początku.
 
Póki co szaleję w kuchni.
Upiekłam chleb i bułeczki wieloziarniste (na zakwasie, który mam od 5 lat :))
Na obiad przygotowuję tartę z wędzoną makrelą i porem (tak, wiem, że może nie brzmi to zachęcająco, ale w smaku po prostu rewelacja)
O siódmej zero zero miałam już upieczoną drożdżówkę z gruszkami i kruszonką.
 
Z domu pełnego zapachów pozdrawiam wszystkich swoich czytelników.
Jak ktoś ma ochotę na kawkę marcepanową i kawałek ciacha to zapraszam do Szczecina

12 komentarzy:

  1. Dziś pierwszy dzień wiosny astronomicznej, a i u nas śnieg po kolana.
    Oj, zjadłabym coś z Twojej kuchni.
    Zdrówka dla Dzieciątka!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za życzenia. Mam nadzieję, że lato nam to wszystko wynagrodzi.

      Usuń
  2. Nie kuś lekkomyślnie, bo się zawezmę i przyjadę!!! :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Mmmmmm czuję te wspaniałe zapachy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Uwielbiam zapachy pieczonych ciast :)

      Usuń
  4. mmmm.... pyszności :))) ja też się nauczyłam przy Krzysiu o 7 mieć umyte podlogi i gotowe sniadanie :) zdrówka dla córci! A ty w wolnej chwili pisz recenzje :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Małgosiu, właśnie pisać przy córci się nie da, bo przy ugniataniu ciasta może mi pomóc, ale przy pisaniu nie bardzo:):( Ale za to nadrabiamy zaległości w czytaniu.

      Usuń
  5. życzę dużo zdrowia dla córki :)
    a marcepanową kawą mnie zaintrygowałaś, bo nie miałam okazji takowej posmakować :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Musisz spróbować. W razie czego przy następnych zakupach będę o Tobie pamiętać i kupię Ci torebeczkę :)

      Usuń
  6. Faktycznie szalejesz, o której dzisiaj wstałaś? o 4 rano? :-)W wolnej chwili podrzuciłabyś przepis na tartę z porem i makrelą, dla mnie ten przepis brzmi bardzo apetycznie :-)

    Życzę zdrowi dla córci, trzymajcie się dzielnie Kobiety.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Natulo, niewiele się pomyliłaś 4.45 już byłam na nogach. A z rana córka jeszcze potrafi się choć chwileczkę zająć zabawą, więc pędzę z robotą. A przepis postaram Ci się przesłać jutro :)

      Usuń