środa, 21 marca 2012

Gdzie szukać rozumu?





Autor: Wojciech Witkowski
Tytuł: Po rozum do głowy
Wydawnictwo: Bis
Liczba stron: 32

Wojciech Witkowski zauroczył mnie swoją opowieścią. Zabawna i pouczają historia o dwóch owcach zachwyci każdego młodego czytelnika. Zapraszam więc do lektury.

Jednymi z bohaterek są koza Melania Meczyńska i owca Beata Beczyńska. Już ich imiona są niezwykle zabawne i sprawiają, że mamy ochotę poznać, co też takie spotkało te dwie sympatyczne bohaterki. Melania przez całą swoją młodość marzyła o tym, żeby… zjeść swojej gospodyni miotłę (dziwne marzenie  ). Udało jej się spełnić to marzenie, a potem doszła do wniosku, że czas najwyższy się ustatkować i urodziła córeczkę. Nazwała ją Anie i była bardzo śliczna, zresztą jak wszystkie córeczki wszystkich mam. Skąd ja to znam. Owca Beata miała jednak zupełnie inny cel, inne marzenie. Nie podobało jej się własne imię i chciała, żeby wszyscy mówili do niej Beatrycze. Stało się tak jak chciała i pewien baran Benedykt, zresztą niezwykle przystojny, tak ją nazywał. Urodziła im się także prześliczna córeczka, którą nazwali Anibe. Obie prześliczne dziewczynki bardzo się zaprzyjaźniły i całymi dniami fikały po łące, bodły się, często stały nad lustrem wody i meczały, i beczały. Dzieciństwo upływało im beztrosko. Jednak nigdy nie może być ciągle tak pięknie. Nadszedł dzień szkoły. Na pytanie nauczyciela, czy coś potrafią, odpowiedziały ani me, ani be. Nauczyciel mówi, że jeśli będą w szkole pilne i uważne, to bardzo szybko się nauczą. Mądry nauczyciel zaczął opowiadać, co każda owca i koza powinna wiedzieć. A to, ile listków ma koniczyna i co zrobić, jeśli przypadkiem znajdzie się czterolistną, a to, które zioła są dobre na ból brzucha, a które na swędzenie za uchem. Sami przyznacie, że nauki przed naszymi bohaterkami wiele. One jednak nie bardzo się tym przejmowały i trącały się czołami, przebierały nóżkami, a nawet patrzyły na przelatujące ptaki. W końcu puściły się galopem za paziem królowej, bo to w końcu bardzo rzadki motyl. Cóż miał począć nauczyciel? Ściągnął jedynie okulary, bo jak tu patrzeć na takie głuptaski, i kazał im wracać do domu i wrócić dopiero, jak nabiorą rozumu. Anime i Anibe zawstydziły się okropnie, z tego wszystkiego aż zarumieniła im się sierść. Anibe zaczęła płakać, bo jak tu teraz pokazać się mamie? Anime jednak ją pocieszyła. Wystarczy, że nabiorą rozumu i wrócą do szkoły. Anibe od razu się ucieszyła i wykrzyknęła, że nabiorą tego rozumu ile się tylko da. No tak, wszystko wydaje się być proste, ale gdzie szukać tego rozumu? Ruszyły więc w świat… Jeśli jesteście ciekawi, czy przyjaciółkom udało się znaleźć rozum i jakie przygody napotkały, to koniecznie przeczytajcie.

Niezwykle zabawna opowieść napisana pięknym językiem. Duża czcionka ułatwia samodzielne czytanie, a kolorowe ilustracje dodatkowo pobudzają wyobraźnię małego czytelnika. Warto przeczytać.

2 komentarze:

  1. W tej chwili nie miałabym komu ją sprezentować, ale będę miała na uwadze ;)

    OdpowiedzUsuń