wtorek, 1 października 2013

Kto wierzy w krasnoludki?





Autor: Wojciech Widłak
Ilustracje: Paweł Pawlak
Tytuł: Sekretne życie Krasnali w Wielkich Kapeluszach.
Wydawnictwo: Format
Liczba stron: 40
Rok wydania: 2008

 

 

Kiedy rozpakowałam razem z córką kolejną tego dnia paczkę z książkami, to po prostu oniemiałam. Okładka tej książki magnetyzuje, przyciąga wzrok. Mąż zdziwił się i powiedział: O, kupiłaś jakąś starą książkę! Rzeczywiście okładka może tak sugerować, że książka wygląda na używaną, z poobdzieranymi bokami. Jednak to tylko pozory. Zresztą jak cała opowieść, która skrywa drugie i trzecie dno. Pozwólcie racjonalnemu myśleniu na chwile się odsunąć i uwierzcie swojej wyobraźni i dajcie się ponieść marzeniom i wybujałej fantazji. Jeśli to zrobicie, to przygoda z tą książką będzie niezapomniana i na pewno odkryjecie jej sens i znaczenie.





Sekretne życie Krasnali to książka nietypowa, w której tekst współgra z ilustracjami. Jedno bez drugiego nie może istnieć samodzielnie. Zmusza nas, czytelników, do poszukiwania ukrytych sensów, nowych znaczeń, refleksji. Tego typu ksiązki nazywamy profesjonalnie picturebookami. Poznajcie więc Wierzbownika, który ma pewien cel do osiągnięcia. Pewnego razu przywędrował z tobołkiem książek i zasiadł na wierzbie. Chciałaby przeczytać wszystkie książki świata. Może uda mu się odkryć sens wszystkiego? Porozmawiajcie ze Spragnionym, który przybył tu z bardzo daleka. Wszystkie doświadczenia, które go spotkały, sprawiły, że nie zadowalał się tym, co powierzchowne. Potrafił wejrzeć w głąb i zobaczyć to, co zakryte. Nie omijajcie Karmiciela, Puszczającego Stateczki, Parasolnika, Ogrodniczki, Niewidzialnika. Uważajcie jednak na Rapsodnika, który ponoć ma zaczarowany nos. Jeśli tylko go dotkniecie, możecie ulecieć w odległe krainy. Jeśli jednak nie boicie się ryzyka, to może warto spróbować?



 

Opowiastki pełne niedopowiedzeń, ukrytych znaczeń, w których musimy sami się odnaleźć, by zrozumieć. Uwielbiam książki, z którymi zgadza się moja wyobraźnia. Snuje swoje własne wyobrażenia, szuka własnych odpowiedzi. I każda z nich jest prawdziwa, realna. Warto!
 
Wciąż czekam na adresy zwycięzców! Jeśli do jutra nie dostanę informacji, to wylosuję kolejne dwie osoby.

9 komentarzy:

  1. ciekawa książka, tym ciekawsze, że w ogóle o niej nie słyszałam! my teraz na temacie skrzatów, ale przyjdzie pora i na krasnoludki!;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale ta książka raczej przeznacozna jest dla starszych dzieci,chociaż nigdy niewiadomo :)

      Usuń
  2. Jak to dobrze, że wciąż pokazują się takie książki a coś mi się wydaje, że masz talent do wyszukiwania takich perełek (przejrzałam kilka wpisów na stronie) ;)

    Też bym chciała, podobnie jak Wierzbownik, przeczytać wszystkie książki świata :)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wyszukiwanie takich perełek jest pasjonującym zajęciem.Zapraszam więc częściej.

      Usuń
  3. Zapraszam na mojego bloga przemcioczyta.blogspot.com. Nie jest to zupełnie świeży blog, do tej pory funkcjonował pod nazwą Czytelniczek. Niestety z powodu awarii platformy blogowej Czytelniczek uległ skasowaniu :( Przeniosłam go więc na blogspota. Jest inna nazwa, bo Czytelniczek był już zajęty. Stare, częściowo odzyskane wpisy, będą stopniowo umieszczane. Między nimi będą się pojawiać także nowe książeczki. Pozdrawiam Julia

    OdpowiedzUsuń
  4. Kiedyś w krasnoludki się wierzyło :)

    OdpowiedzUsuń