wtorek, 8 stycznia 2013

Gotowanie po włosku. MammaMia!



Autor: Cristina Bottari
Tytuł: MammaMia. Prawdziwa kuchnia włoska.
Wydawnictwo: Publicat
Liczba stron: 288

W kuchni każdego narodu kryje się jego historia.

Kultura gotowania wciąż bardzo jest pielęgnowana na Półwyspie Apenińskim. Zresztą pewnie nie tylko w tym miejscu. Dziś chciałabym Wam napisać kilka słów o książce niezwykłej, bogatej, magicznej, o książce, która właściwie jest jednym pięknym wspomnieniem, albumem, w którym życie wszystkich bohaterów obraca się wokół jedzenia i jego przyrządzania. Chciałabym jeszcze zaznaczyć, że książka została nagrodzona w międzynarodowym konkursie Gourmand World Cookbook Award. Nigdy jednak nie sugerowałam się w wyborze książek nagrodami jakie ona otrzymała, ale w tym przypadku uważam, że jest to nagroda jak najbardziej zasłużona. Nie potrafię nawet Wam powiedzieć, czy rozpatrywać tę książkę w kategorii kulinarnych czy pamiętnikarsko-wspomnieniowych. Jest chyba idealnym połączeniem obu gatunków. Gotowanie to moja druga pasja, zaraz po książkach, więc jeśli macie ochotę na długi spacer po włoskiej kuchni, to zapraszam.

W książce zgromadzono wspomnienia wielu osób, różnorodne doświadczenia kulinarne oraz przepisy. Są one bardzo proste w wykonaniu, z pewnością spodobają się osobom stawiającym pierwsze kroki w kuchni, jak i bardziej doświadczonym. Jeśli chcecie choć przez chwilę poczuć zapachy uwalniające się z potraw, aromaty świdrujące nozdrza, to książka będzie dla Was idealnym prezentem. Pamiętam z czasów dzieciństwa zapach smażonego chleba. Były dni kiedy w domu nie było wiele do jedzenia, więc mama zawsze smażyła dla nas chleb. Do dziś pamiętam ten zapach, z którym zjawiał się pewien spokój i miłość. Tęsknie za prostymi smakami z przeszłości. Oprócz wspaniałych przepisów znajdziecie w książce także dobre rady pani domu np: jak pozbyć się plamy z białego obrusa, jak sprawić, by zielone pomidory szybciej dojrzały. Na końcu każdego przepisu znajdziecie także informację, o tym, jakie wino do danej potrawy będzie smakowało najlepiej. Wszystkie prezentowane dania są nadzwyczaj proste w wykonaniu i nie zawierają wielu składników. Zresztą kuchnia włoska taka właśni e jest: prosta, mało subtelna, smaczna i taka bardzo wiejska i naturalna. Mam tu na myśli prawdziwą włoską kuchnię, nie sugerujcie się pizzami, które możemy zjeść w Polsce. Książka zawiera znakomite przepisy na babki, klopsiki, makarony, pizze, cebulaki, zapiekanki, zupy, omlety, ryby. Wszystko, to z czego słynie kuchnia włoska.

Piękne ilustracje i zdjęcia rodziny i przyjaciół tworzą niesamowity klimat. Książka staje się bardziej intymna, bliższa sercu czytelnika. Nie są to tylko suche przepisy w przypadkowej kolejności, jest tu coś więcej, coś czego nie da się opisać. Magia? Tajemnica? Pasja gotowania? Serce? Chyba wszystkiego po trochu… Jednak ostateczną ocenę pozostawiam Wam.

6 komentarzy:

  1. Gotowanie...mniam. Ale ja chyba nie nadaję się do kuchni...jak już w końcu zabrałam się za pieczenie...to wentylator od termoobiegu zardzewiał i odleciał...razem z nim odleciał mój zapał;)).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madziu,nie przesadzaj :)Tak źle nie może być.

      Usuń
    2. Okazuje się,że może...tymczasem zapraszam do mnie po wyróżnienie http://maksymdesign.blogspot.com/2013/01/wyroznienie.html Pozdrawiam;)

      Usuń