czwartek, 2 sierpnia 2012

Żyć marzeniami-bezcenne




Autor: Anna J. Szepielak
Tytuł: Dworek pod lipami
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Liczba stron: 528

Pierwsza powieść tej autorki, która zagościła w moim domu. I całkiem dobrze się tutaj czuje. Rozgościła się na półce i nie daje o sobie zapomnieć. Ciągle na mnie spogląda i kusi piękną okładką. I czasem muszę ją po prostu wziąć w ręce i na nowo przekartkować, powąchać, pozachwycać się okładką tytułową. Książka magnes, która równie mocno zachwyca treścią. Pewnie nie jeden raz zastanawialiśmy się, jak wygląda życie znanych pisarzy/pisarek. Czy chodzą do sklepu po mleko jak zwyczajni śmiertelnicy? A przede wszystkim jesteśmy ciekawi jak dokładnie przebiega proces twórczy, jak wygląda powstawanie powieści. Możemy się tego dowiedzieć sięgając po tę książkę.

Główna bohaterka, Gabriela jest znaną pisarką. Zdobyła sławę dzięki serii książek o doktor Julii, którą w ostatniej części postanawia uśmiercić. Takie zakończenie oczywiście nie przypada do gustu wydawnictwu, które nakłania Gabrielę do zmiany zakończenia na bardziej szczęśliwe. Dostaje kilka tygodni na zastanowienie i podjęcie decyzji. Gabriela jest wściekła, że wydawca decyduje o tym, co ma pisać. Zresztą marzy, żeby uwolnić się w końcu od swojej bohaterki i napisać nową powieść. Jaką decyzję podejmie Gabriela i czy będzie słuszna? Oprócz tego Gabriela powinna być szczęśliwą mężatką. Powinna, bo czuje się obco w domu, w którym rządzą inne kobiety. Mam tu na myśli pomoc domową-panią Lidię oraz teściową. Mąż wydaje się nie rozumieć jej problemów. Zresztą sam jest zajęty pracą w stadninie, która pochłania go bez reszty. Marek jest rozwodnikiem, jego żona zmarła. Opiekuje się swoim synem i córką. Oczywistym jest, że dzieci są dla niego najważniejsze, ale mimo wszystko powinien więcej czasu poświęcać Gabrysi. Wydaje mu się, że z drugą żona może postępować w ten sam sposób, co z pierwszą. Wychodzi z założenia, że jeśli pierwszej żonie (Zosi) cos przeszkadzało, to Gabrysi też będzie przeszkadzać. Jest w błędzie, ale uświadomi to sobie dopiero kiedy Gabrysia się wyprowadzi. Przyjaciółka Gabrieli-Marylka wyjeżdża z rodziną na wakacje i prosi ją, aby zamieszkała w ich domu i zajęła się zwierzyńcem ( psem, kotem i kanarkiem). Z początku Gabrysia nie wyraża wielkiego zachwytu, ale kiedy zdaje sobie sprawę, że nie może już wytrzymać w domu po prostu wsiada w samochód i jeszcze po drodze kłócąc się z mężem, wyjeżdża do Maryli. Tutaj odzyskuje siły i równowagę, ale… Zaczyna także pisanie nowej powieści. Śledzimy z zaciekawieniem losy bohaterki Celiny. Obserwujemy jak rodzą się kolejne sceny i jak Gabriela zatraca się w pisaniu. Musze powiedzieć, że w pewnym momencie coraz więcej chciałam wiedzieć o Celinie niż o Gabrieli. Anna Szepielak w sposób niezwykle zgrabny i przemyślany połączyła obie historie bohaterek.

Powieść o tym, co w życiu najcenniejsze, czyli o miłości i szacunku, nie tylko do osób rzeczywistych, ale także do wspomnień i marzeń. Fabuła doskonale skomponowana. Dialogi chwilami poważne, by po kilku stronach pojawiły się takie, które bawią nas do łez. Autorka nie pogubiła się w powieści. Od początku wiadomo, kto jest w niej najważniejszy. Pełna humoru i swoistego ciepła powieść dla wszystkich, którzy chcą spełnić swoje marzenia, ale do końca nie wiedzą jak to zrobić. A wystarczy naprawdę niewiele. Sekretu jednak nie będę zdradzać. Sami musicie się przekonać. Podobały mi się bardzo kreacje głównych bohaterów, którzy zostali pokazani z różnych stron ze wszystkimi swoimi wadami i zaletami. Gabrysia- artystka wciąż odpływała do swojego świata, w którym rozmawiała ze swoimi bohaterami. Widać, że żyła, tak jakby lekko unosiła się nad ziemią. Mimo tego, cała rodzina ją akceptowała i starała się zrozumieć jej dziwne zachowanie. Na deszczowe lata poranki i nocki polecam książkę, w której na pewno odnajdziecie coś dla siebie.

11 komentarzy:

  1. widzę znów coś dla siebie :)
    ostatnio z chęcią rozglądam się za tego typu książkami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Takie ksiazki pozytywnie nastrajają :)

      Usuń
  2. Właśnie jestem w trakcie czytania i jak na razie jest bardzo pozytywnie ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oooo to się cieszę i jestem ciekawa Twoich przemysleń.

      Usuń
  3. książka czeka na swoją kolej.

    OdpowiedzUsuń
  4. Z chęcią kiedyś sięgnę po tę książkę :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Pragnę poinformować, iż Pani recenzja bierze udział w moim mikołajkowym plebiscycie:
    http://annajszepielak.blogspot.com/2012/11/mikoajkowy-plebiscyt-na-recenzje.html

    Serdecznie pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń