środa, 15 sierpnia 2012

Istna kotostrofa




Autor: Agnieszka Frączek
Tytuł: Kotostrofy, czyli o kotach strofy.
Wydawnictwo: BIS
Liczba stron: 60

Po raz kolejny spotkanie z twórczością Agnieszki Frączek wprowadziło mnie radosny nastrój i sprawiło, że uśmiałam się jak… kot? Każda kolejna książka jest wspaniałą zabawą dla dzieci i dla rodziców. Niezwykła fantazja, wrażliwość i nieograniczona niczym wyobraźnia sprawiają, że nie można się oderwać od lektury. Agnieszka Frączek z wykształcenia jest germanistką. Jako dziecko chciała zostać sprzedawcą lodów, bo była pewna, że przez całą zimę będzie miała wakacje. Ta książeczka powstawała pewien czas, a pomysł na książkę o kotach wziął się z Mazur. To właśnie tam pewnego dnia w życie pisarki wtargnęły koty. Najpierw pojawiła się bura kotka, kolejnego dnia przyszła ze swoim synkiem. Ale na tym końca nie ma, bo za nią przyszły kolejne cztery małe kotki. Można było zwariować z taką ilością kotów. Jak tu nie dostać kota na punkcie kota? Przed czytaniem ostrzegam, grozi kociokwikiem.

W kilkunastu rymowanych wierszykach poznacie fantastyczne przygody pewnych kociąt, które niespodziewanie pojawiły się w życiu autorki. Czy bezpański kot wiedzie szczęśliwe życie, czy ma lepiej niż pies? Dla wielu ludzi koty, to wielkie kłopoty. Pisarka także dostawała rady, by trzymać się od tych zwierząt z daleka. Przecież koty będą budzić w nocy, marudzić, miauczeć, po stole człapać, drapać, niszczyć…Jednak dają także dużo radości i wprowadzają wesoły nastrój w domu. Wiem, coś o tym bo sama uwielbiam koty i wiem doskonale do czego są zdolne te bestie. Czy pies może polubić kocie psoty, czy może spać z kotem na jednej poduszce? Jeśli jesteście ciekawi ile kotów może się zmieścić na standardowym łóżku, to musicie sięgnąć po te utwory. Wiele ciekawych, ciepłych, zabawnych historii z kotami w roli głównej na pewno wywołają uśmiech na waszych twarzach. Pewnie nie jeden raz przyznacie autorce rację, pokiwacie głową, że rzeczywiście te kocie psoty są dość osobliwe i urokliwe. Dynamiczne ilustracje sprawiają, że wiersze czyta się jeszcze żywiej i z większą energią. Polecam, bo warto.






A Wy lubicie koty?Czy wolicie żółwie, tarantule, chomiki czy jeszcze jakieś inne zwierzaki? Jestem ciekawa Waszych typów.

14 komentarzy:

  1. Uwielbiam koty, szczególnie tą ich niezależność i tajemniczość ;3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty rzeczywiście są tajemnicze.W każdym razie,moje są też bardzo leniwe :)

      Usuń
  2. Uwielbiamy tą autorkę i jej zabawy słowne, poszukam i tej książki:)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zabaw słownych tutaj jest naprawdę wiele.

      Usuń
  3. i znów coś ciekawego widzę u Ciebie :)
    a koty? uwielbiam :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Koty też uwielbiam. A pozycja naprawdę ciekawa.

      Usuń
  4. Kolejna ciekawa książeczka dla dzieci. Patryczek, mój siostrzeniec, będzie zachwycony:))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Patryczkowi na pewno przypadnie do gustu.

      Usuń
  5. Mimo że nie lubię kotów, to książeczka naprawdę ładnie się prezentuje :) I tytuł idealny! Możliwe, że kiedyś kupię ją dla braciszka :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Zapraszam do czytania opowieści na moim blogu wwww.spirit-guard.blogspot.com ! :)
    Historia opowiada o życiu chłopaka interesującego się okultyzmem i zjawiskami paranormalnymi, Doriana, którego życia diametralnie się zmienia, gdy pewnego słonecznego dnia podeszła do niego dziwna dziewczyna oznajmująca mu, że widzi podążającego za nim ducha. Jest ona tzw strażnikiem dusz. Jako wysłannik Boga, ma ona za zadanie pomagać błąkającym się po świecie duszom stać się aniołami i jednocześnie bronić przed sługami diabła, którzy próbują je pochwycić w celu zwiększenia swojej "armii". Dusze są karane poprzez brak dostępu do nieba za popełnienie w poprzednim wcieleniu samobójstwa. Jak się później okazuje, dusza podążająca za Dorianem nie przyczepiła się go przypadkowo.

    OdpowiedzUsuń
  7. Ja za kotami nie przepadam. Wręcz od dziecka panicznie się ich boję. Za to uwielbiam konie, bo to bardzo mądre zwierzęta i psy. Ale książeczka fajna. Dla młodszych dzieci i tych ciut starszych w sam raz. Zawsze bardzo lubiłam takie pomysłowe rymowanki. :) Pozdrawiam!

    Dziękuję za odwiedziny i pozostawienie śladu po sobie na moim blogu. :) Miło, że wpadłaś. Zapraszam ponownie, jeśli będziesz miała ochotę. Ja tymczasem obserwuję. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A widzisz,ja natomiast boję sie koni. NIby mają gracjęi poruszają się z dostojeństwem,to mimo wszytsko czuje lęk.

      A na bloga będę zaglądać.

      Usuń