czwartek, 2 kwietnia 2015

Niekalendarz i niby-życzenia od niby-blogerki.


 
 
Autor: Wojciech Widłak
Ilustracje: Paweł Pawlak
Tytuł: Niekalendarz.
Wydawnictwo: Czerwony Konik
Liczba stron: 128

 

Tak, wiem że nie pisałam, ale ostatnio u mnie gorący okres (dziwna zbitka językowa). Przez tydzień byłam u brata w Edynburgu (niebawem zdjęcia), teraz trwają przygotowania do świąt, a oprócz tego muszę w końcu napisać pracę podyplomową. Nie wiem skąd mam wziąć czas na to wszystko, tym bardziej, że dwójka dzieci nie za bardzo kuma, że mama musi cos pisać na komputerze. Chyba będę musiała wynająć pokój nad morzem na jakiś weekend i naskrobać coś w miarę ciekawego. W każdym razie ważne, że temat pracy już mam wymyślony, a to połowa sukcesu. Dobra tyle o mojej prywatności. Dziś chciałabym Wam pokazać, jak bardzo można być zakręconym i obdarzonym niezwykłą wyobraźnią. Bo kto, pytam się kto, może stworzyć coś takiego? Nie jest to książka, ani kalendarz, ani notes. Sami zobaczcie i oceńcie, bo nie chciałabym nikomu niczego narzucać.
 
 
 
 
 
 
 
 
 
 

Kiedy Niekalendarz  trafił w moje ręce, to bardzo się ucieszyłam, że w końcu będę miała coś na swojej notatki. Każdego roku mam postanowienie, żeby notować w jednym miejscu. Niestety nie wychodzi mi to w ogóle, bo zapominam, że miałam notować. Jednak po pierwszym przejrzeniu niby-kalendarza miałam mętlik w głowie. Co to jest? Zadawałam sobie to pytanie w głowie, robiąc jednocześnie dość głupia minę. Powiem Wam jedno, nic nie jest tu normalne i prawdziwe. Abstrakcja i totalne szaleństwo autora i ilustratora potrafią wprowadzić czytelników w swego rodzaju odrętwienie. Zaczynamy się zastanawiać, co jest prawdą, a co jedynie wymysłem. Można powiedzieć, że książka ta służy do czytania i rozwiązywania zadań, czasami bardzo twórczych. Jeśli więc wybieracie się w daleka podróż lub w najbliższym czasie będziecie na nudnym spotkaniu, to warto zabrać ze sobą Niekalendarz.

Już na pierwszych stronach znajdziecie na przykład skrócony kalendarz na wybrane lata. A co, nie można roku potraktować wybiórczo? Strony zapisane są takimi ciekawostkami, że aż trudno uwierzyć, że ktoś wpadł na taki pomysł. Dzienne zapotrzebowanie na majonez, naczelne organy władzy i administracji Republiki Majonezji, mapa sieci internetowej Polski, a nawet linki do ważnych serwisów. Całe szczęście, że podział na miesiące jest kompletny. W ramach danego miesiąca znajdziemy po bokach stron motto tygodnia. Jedno z moich ulubionych to: Każdy świat ma dwa końce. Oprócz tego szereg zabaw literackich albo praktycznych porad może nas rozbawić do łez. Uwaga pytanie. Do czego nie służy mydło? Do prowadzenia sklepu typu 1001 drobiazgów. Normalnych imion w kalendarzu tez nie znajdziecie. Imieniny Bazaltara, Granita, Marmura, Placka, Kalafiora, Rabarbara, Tatarzyny, Wandala, Smarkadiusza, Golfganga, Chrapolda, Żeroniki. Na nudę nie macie co narzekać. W między czasie możecie znaleźć sporo rozrywek umysłowych. Kto wie, może wam się uda odnaleźć drogę odkrywczych myśli w głowie profesora Kurzawki? Wpis 20 kwietnia mnie rozbawił najbardziej: 20 kwietnia 1922 znakomity wynalazca Thomas Alva Edison wymyśla teściowej. Na każdej stronie same kwiatki.
 
 
 
 
 


Rewelacyjna pozycja w sumie dla każdego domownika, jednak chyba dla dorosłego domownika, która cos o tym świecie już wie. Ilustracje Pawła Polaka zaskakują kreatywnością i świeżością. Jeśli będziecie chcieli nauczyć się obcego języka np.: nepalskiego, to rozmówki zamieszczone w kalendarzu na pewno Wam pomogą. Zachęcam do czytania.
 
Moi drodzy czytelnicy, życzę Wam wszystkiego co najpiękniejsze z okazji Świąt Wielkiej Nocy. Uśmiechów, radości i samych cudownych wspomnień na stare lata.

8 komentarzy:

  1. Ale fajowy! Wam również życzymy wspaniałych Świąt ☺

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Fajowe- uwielbiam to słowo. Pozdrawiamy.

      Usuń
  2. Zachęciłaś, kupuję! Czaiłam się z tym pól roku ;-)
    Ale, ale, to zadam jedno pytanie: czy ten niekalendarz ma coś wspólnego z upływem dni roku? Tzn. czy kwiecień to już za późno na niego? Czy może nie ma to żadnego związku?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma to żadnego związku, niekalendarz będzie aktualny przez najbliższe stulecia :)

      Usuń
    2. No to git! ;-)
      Lecę zamawiać :-)

      Usuń
    3. Kupiłam. Sprezentowałam mężowi. Sama podczytuję. Zaśmiewam się lub chichoczę :-)
      Super! :-)

      Usuń
    4. To bardzo się cieszę. Pozdrawiam

      Usuń