Zanim przejdę do recenzji muszę się z wami czymś podzielić.
Moja córka, która dwa lata skończy 13 maja poszła do przedszkola!!!!!
Aaaaaaaa!!!!!! Matka przeżywa bardziej niż dziecko, które jest cudem natury, bo cieszy się, że może spędzić czas w przedszkolu. Pewnie znudzenie przyjdzie,ale póki co trwamy w euforii.
Widzę jeszcze jeden wielki plus przedszkola: córka zasypia po 17 i śpi do 7 rano. To dopiero jest cud!
Autor: Katarzyna Węgierek
Tytuł: Z notatnika młodego podróżnika. Pojazdy i nie tylko.
Ilustracje: Ryszard Niedzielski
Wydawnictwo: Widnokrąg
Rok wydania: 2011
Liczba stron: 66
Ocena: 5/5
Ciężarówki, autobusy, pociągi , samoloty, czy jakiekolwiek inne pojazdy nigdy mnie za bardzo nie interesowały. Wszystko jednak się zmieniło, kiedy w moje ręce wpadła ta książka. Autorka zabiera nas we wspaniałą podróż po całym świecie. Zagląda do miejsc bardzo ciekawych pod względem kulturowym. Jednak najwięcej uwagi poświęca pojazdom. Tym tradycyjnym i tym nowoczesnym, z silnikiem, i te które z wielkim wysiłkiem ciągnie osiołek. Gotowi na podróż? Zapraszam
Przygoda rozpoczyna się w Azji, gdzie odwiedzicie Japonię, Koreę, Indie, Pakistan oraz Indonezję. Potem przeniesiecie się do Afryki, a następnie do Ameryki Południowej i Środkowej. W Japonii przejedziecie się specjalnym japońskim pociągiem shinkansen. Podróż tym pociągiem, to niemal lot na Księżyc. Nie musicie się obawiać, że się zgubicie, bo w Japonii na każdej stacji kolejowej można usłyszeć z głośników charakterystyczne melodyjki. Każda stacja ma inną, można więc je rozpoznawać nie tylko po nazwach, ale i po melodiach. W Korei Południowej przesiądziecie się na tankowiec, czyli statek przeznaczony do transportu materiałów płynnych, takich jak ropa naftowa, chemikalia czy skroplony gaz. Największym miastem przemysłu stoczniowego Korei jest Ulsan. Zresztą to właśnie Korea jest największym na świecie producentem tego typu statków. Największy zbudowany do tej pory tankowiec miał 458 metrów długości i 69 szerokości. Imponujące, prawda? Ciężko jest mi sobie wyobrazić statek o długości trzech boisk piłkarskich. Będziecie podróżować pięknie zdobionymi ciężarówkami w Pakistanie, których zdobienie trwa około 10 tygodni. A pływaliście kiedyś ngawalą? Zapytacie pewnie, co to jest. Nie zdradzę tajemniczej nazwy i mam nadzieję, że sami znajdziecie tę informację w książce. W Senegalu popływacie na łodziach, w Maroku przejedziecie się na dwukółce, by już za chwilę polecieć do Brazylii Embraerem E170.
Książka jest niesamowita podróżą, niezwykle ciekawą, interesującą i bardzo wyczerpującą. Poznamy wiele nowych słów, pojęć, o których być może nigdy nie słyszeliśmy. W przerwach między jedną, a drugą podróżą możemy pobawić się w małego artystę i pokolorować ilustracje, połączyć kropki, dorysować elementy pojazdów, znaleźć różnice. Wiele ciekawostek i dokładnych ilustracji sprawi, że wszystkie nowe informacje przyswoicie sobie bardzo szybko i łatwo. Polecam maniakom pojazdów.











